Dragon Ball Z...

Gdy już skończyłem trening osiągnąłem ostateczną formę super saijama trzy. Nagle z nieba zaczęły lecieć na mnie jakieś czerwone pociski, bardzo się przestraszyłem więc uruchomiłem formę super saiyana i zacząłem lecieć w stronę tych pocisków. Jeden pocisk prawie mnie zmiażdżył zdenerwowałem się więc i zrobiłem potężne ka-me-ha-me-ha. Moja fala uderzeniowa była tak wielka ,że zmiażdżyła wszystkie pociski. Po chwili za zniszczonymi pociskami ukazała się jakaś postać, wyglądał jak jakiś stwór z kosmosu. Nagle przedstawił się miał na imię Friezza i przyleciał zniszczyć naszą planetę. Zaczęła się walka pomiędzy mną a nim, szły różne ciosy wraz z pociskami. W końcu pomyślałem sobie taka walka nie ma sensu i uruchomiłem formę super saiyana dwa. I zacząłem walczyć jak wściekły ale on też przemienił się w jakąś dziwną formę. Więc w końcu się zdenerwowałem uruchomiłem formę super saiyana trzy i zrobiłem potężną duchową bombę i rzuciłem ją w kierunku Frezzy. Zatrzymał ją jakimś pociskiem ale ja niespodziewanie jeszcze dodałem Ka-Me-Ha-Me-Ha i Frieza w końcu poległ i uratowałem naszą planetę.

Działy

Umowy cywilno-prawne
Umowy cywilno-prawne
e-prawnik.org
tapety na pulpit
tapety na pulpit
pulpit
Kredyty
Kredyty i ubezpieczenia
zaryzagan.pl
Zakłady sportowe
Zaklady sportowe
najlepszetypy.pl
Fotele fryzjerskie
Fotele fryzjerskie
panda.trzebnica.pl
Kredyt gotówkowy - cechy
Szybka gotówka na co chcesz
bezpieczny kredyt
otogratka
Giełda samochodów
motogratka.biz
TELEWIZORY PLAZMOWE
TELEWIZORY PLAZMOWE CENY
PLAZMOWE
transformator
Urządzenia elektryczne
Automatyka przemysłowa
Szklane konstrukcje
Szklane konstrukcje
konstrukcje
Kostka granitowa
Kostka granitowa
granit-gajda.pl
dobre maniery
Pobre maniery na co dzień
Poznaj zasady bon tonu